bajabuum.wjo
56798
do ulubionych
menu
blog
archiwum
profil
odwiedzam
ksiega
|
blog
główna
39.
Notka z dedykacją może być. -Czytelnikom.
A życie dwulicowo.
Układa się coraz lepiej, w szkole, na własnym podwórku,
w głowie -cisza, w szafie -pustki. Staramy się całorodzinnie, czasem za bardzo.
"Ciekawe, czy natknęła się na czerwone stringi Pawła, które chyba jeszcze mam."
A, właśnie; koncertowo!
Zaczęło się źle.
Zgubiłyśmy się z Marianem za kierownicą, z każdą mijaną ulicą, coraz bardziej czerwonym na twarzy.
Zapominając o wybuchach złości, luce w budżecie, problemie z drobniakami i o przejmującym zimnie, godzinę później byłyśmy na obitej boazerią sali gimnastycznej.
Zaczęło się.
Dwie, może trzy godziny, które zlały się w jedną głośną, szczęśliwą, pogującą masę ludzi.
Oblepieni potem, oszołomieni, pijani muzyką.
Za tydzień kolejny. -Chotomów.
Co do Wszystkich Umarłych -Stężyca.
Rodzinne spotkania nad herbatą w przedwojennych szklankach, plotki o ciotkach, siostrzenicach i ich dzieciach.
Inaczej! Pojawił się nowy element krajobrazu, pojawiła się dresiarnia.
Dresiarnia błyskająca złotymi kolczykami i (sic!) przewijające się w tłumie rasta berety.
Czerwoni na twarzy, starsi niż mówi rok urodzenia, panowie zaczepiający na ulicy, z butelką wódki w ręku.
Dziękuję ojcu za budzony respekt, za znajomości i rysy twarzy.
Przynajmniej przysłowiowy już, "jedyny koń we wsi, co go na pastwisko wożą traktorem", postanowił poznać mnie bliżej, nie za darmo jak odkryłam potem, ale znowu za cukier.
Wszyscy jesteśmy okropnie samotni.
Muka. 14/11/2008 19:42:04 [Powrót] wal śmiało
Kolejna zmiana adresu. Niegdyś cherry, czy też black sheep.
holly 15/11/2008 14:14:57
| brak www IP: 77.253.182.76
profil
| szybciej |
digart.pl |
pogotowie fejsbukowe
gg: 4076456
505
I'm going back to 505, If its a 7 hour flight or a 45 minute drive,
In my imagination you're waiting lying on your side With your hands between your thighs
Stop and wait a sec,
when you look at me like that my darling what did you expect,
I’d probably still adore you with your hands around my neck or I did last time I checked,
Not shy of a spark,
The knife twists at the thought that I should fall short of the mark,
Frightened by the bite though its no harsher than the bark,
The middle of adventure, such a perfect place to start,
I'm going back to 505, If its a 7 hour flight or a 45 minute drive,
In my imagination you're waiting lying on your side With your hands between your thighs
blog
39.
Notka z dedykacją może być. -Czytelnikom.
A życie dwulicowo.
Układa się coraz lepiej, w szkole, na własnym podwórku,
w głowie -cisza, w szafie -pustki. Staramy się całorodzinnie, czasem za bardzo.
"Ciekawe, czy natknęła się na czerwone stringi Pawła, które chyba jeszcze mam."
A, właśnie; koncertowo!
Zaczęło się źle.
Zgubiłyśmy się z Marianem za kierownicą, z każdą mijaną ulicą, coraz bardziej czerwonym na twarzy.
Zapominając o wybuchach złości, luce w budżecie, problemie z drobniakami i o przejmującym zimnie, godzinę później byłyśmy na obitej boazerią sali gimnastycznej.
Zaczęło się.
Dwie, może trzy godziny, które zlały się w jedną głośną, szczęśliwą, pogującą masę ludzi.
Oblepieni potem, oszołomieni, pijani muzyką.
Za tydzień kolejny. -Chotomów.
Co do Wszystkich Umarłych -Stężyca.
Rodzinne spotkania nad herbatą w przedwojennych szklankach, plotki o ciotkach, siostrzenicach i ich dzieciach.
Inaczej! Pojawił się nowy element krajobrazu, pojawiła się dresiarnia.
Dresiarnia błyskająca złotymi kolczykami i (sic!) przewijające się w tłumie rasta berety.
Czerwoni na twarzy, starsi niż mówi rok urodzenia, panowie zaczepiający na ulicy, z butelką wódki w ręku.
Dziękuję ojcu za budzony respekt, za znajomości i rysy twarzy.
Przynajmniej przysłowiowy już, "jedyny koń we wsi, co go na pastwisko wożą traktorem", postanowił poznać mnie bliżej, nie za darmo jak odkryłam potem, ale znowu za cukier.
Wszyscy jesteśmy okropnie samotni.
Muka. 14/11/2008 19:42:04 [Powrót] wal śmiało
Kolejna zmiana adresu. Niegdyś cherry, czy też black sheep.
holly 15/11/2008 14:14:57
| brak www IP: 77.253.182.76
|